Bo ja o diecie?

Nie pisałem w sumie, że skończyła się bajka, a zaczęła proza. W szczegóły wniknę pewnie później - tymczasem o diecie. Otóż jest świetnie i na prawdę działa. Acz przypuszczam, że jeżeli przestać żreć to przy ilości sportów które wyrabiam każda dieta działa.

Ta natomiast ma niewiele cukrów w składzie, skutkiem czego przez pierwsze dni targały mną Dzikie Żądze. Kiedy przestałem już rozważać rzucanie się ludziom na szyje, z zębami, to ugotowałem kolacje. Musiał mi się jakiś cukier przemknąć bo chwilowo mam ochotę biegać po ścianach i ogólnie lewitować. Niech żyje glukoza!

2 komentarze:

  1. Mi dieta dała dużo, pewność siebie, do tego coaching. Wrocław ma bardzo fajne szkolenia, po których można dużo zrobić

    OdpowiedzUsuń