I'm sailing away...



Zatem przeprowadzamy się. Wczoraj wieczorem wymyśliłem ze chce zamieszkac na łodzi. Znalazłem łódź, w środę oglądanie i o ile nic zupełnie od czapy nie wyskoczy (t.j. bardziej niż sam fakt mieszkania na rzece) to z początkiem czerwca rozpocznę marynistyczną przygodę.

Promienny jeszcze nie do końca wierzy, że to na serio, ale w clematis w doniczce też nie wierzył, jak i w kolejową podróż przez Indie. Cóż, człowiek uczy się całe życie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz