O gotowaniu

No, to szykuje sie gotowanie. Jako ze mniejwiecej Antywigilijne, to będzie z nieco większym przytupem. Na razie mam ambitny plan na pierogi nadziewane płatkami róży, ale nie wiem czy się uda złapać składniki, a wodorosty jak fajne tak mniej się reklamują... Knuję też nad rizoni w curry ale tutaj musiałbym przetestować najpierw danie nim podam, a czasu jakoś brak, że nie powiem o testerach którzy siedzą w słonecznych Indiach.

I w ogóle to potrzebuję kota. Upatrzyłem sobie geparda, ale Promienny nie chce. Potem myślałem o Pumie, ale Promienny znowu nie chce, bo ponoć niszczy meble i okoliczną ludność. Dramat jakiś. Chyba stanie na Maine Coon. Ponoć w miarę ogarnięte. Czy to zbrodnia nazwać kota Wafel?

1 komentarz:

  1. Też się za kotem rozglądam, współlokatorka zapowiedziała, że do schroniska idę po niego sam, bo ona wróciłaby z ośmioma, plus kilka psów, koń i parę kaczek.

    PS. Zabawnie piszesz, będę tutaj wracał.

    OdpowiedzUsuń