Czymamy się

Czymamy się, czymamy, bo jakbyśmy się puścili to by mi Promienny w zęby dał. A że sytuacja to niezręczna, to się będziemy trzymać dalej. Wyjechał wziął do Indii (znowu) na dwa tygodnie (znowu) i ja tutaj tak mam niby siedzieć. Myślałem żęby się wziąć zawinąć w dziurawe prześcieradło, wyjść na wzgórze i przy celtyckiej muzyce patrzeć w horyzont, ale za zimno jest. I dramatyzm jest passe

Zatem zwinięty w ciepły koc sączę sobie wino (lekko hurtowo, ale zawsze to że sączę). Jak dam radę, to może nawet obejrzę jakiś serial, zakładając że będzie miał obraz który się nie rozdwaja i nie rzuca człowiekowi gruntem w twarz. O ja biedny, czy cośtam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz