O wnętrznościach

Jestem w domu. Śmiesznie trochę, że za granicą, ale jestem. Trochę problem jest, że w domu jestem też w Krakowie, Słowenii i kawałkach Śląska. Ale chwilowo najbardziej tutaj. Poopisuje przygody niebawem, tylko się trochę ogarnę, bo w ostatniej strefie czasowej w której bywałem jest jakoś piąta rano...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz