Że plan.

Zarysuje w skrócie plan na Indie, może się komuś przyda. Po powrocie postaram się zreferować co się udało, a co nie. Z ciekawych podsumowań - łącznie 36 godzin w pociągach (przynajmniej tych długodystansowych), którymi zrobimy ok. 1700 kilometrów. Plus dwa lokalne przeloty warte kolejne 1800km.
Datai inne takie
22/10Wylot z Europy i przylot do Mumbaiu
23/10Zwiedzanie Mumbaiu, szybki wypad na wyspe Elefanta
24/10Dalsze zwiedzanie Mumbaiu.
25/10Wyjazd z Mumbaiu o 7:45 i przyjazd do Goa o 20:10. Tak, 14 godzin.
26/10Goa - zwiedzanie północy...
27/10...i zwiedzanie południa.
28/10Wyjazd pociągiem z Goa do Hospet (od 7:45 do 14:55), przesiadka do taryfy do Hampi. Nocleg w Hampi (jezeli sie da)
29/10Zwiedzamy Hampi i powrót taxi do Hospet. Stamtąd nocny pociąg do Bangalore (wyjazd 20:45)
30/10Przyjazd do Bangalore (6:10) i szybka przesiadka na pociąg do Mysore (od 7:00 do 10:10, klasa khe... khe... Lokalna.) Zwiedzanie i wieczorny powrót do Bangalore (od 18:00 do 21:10). Nocleg tamże
31/10Zwiedzanie Bangalore.
01/11Lot z Bangalore do Kochi (11:00 na 12:15) i zwiedzanie Kochi (szczególnie zwlok Vasco da Gammy). Nocleg w Kochi
02/11Przesiadka na łódkę. Całodzienne pływanie po kanałach. Nocleg tez na wodzie.
03/11Pływamy dalej, cumujemy na powrót w Kochi. Tam nocleg.
04/11Powrót do Mumbaiu (od 8:25 do 10:15). Parę spotkań, nocleg niedaleko lotniska.
05/11Nocny wylot z Mumbaiu (3:25). Przylot do Europy

PS. Jeżeli ktoś zna sensowny sposób formatowania tabelek w bloggerze to proszę o poradę. Wklejanie stylu w każdą komórkę jest irytujące.
Późnonocny dodatek - udało się. Jutro wreszcie rozprawie się z nieszczęsnymi listami w tym szablonie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz