O życiu

Woda to życie. Niestety w moim wypadku woda często też komplikuje życie. Generalnie każde mieszkanie któe wynajmowałem było zalewane przez sąsiadów, bądź też zalewało się samo. Dość przypomnieć sąsiada który postanowił kiedyś zabrać kaloryfery na spacer.

Jakoś w zeszłym tygodniu zalali nas sąsiedzi z góry. w sumie nawet nie wspominałem - norma. Wspomniałem tylko promiennemu że mamy plamę na suficie.

Promienny wrócił dzisiaj, odstrzeliłem kolacje, kąpiel i w ogóle. Takoż radośnie sobie pluskamy kiedy sąsiad postanowił nas odwiedzić i zrobić zdjęcia sufitu. Uparł się że teraz. No to Promienny wziął, pogadał chwilę i zaczął prowadzić do kuchni. Ha-ha. Bo zapomniało my się że plamy są gdzie indziej.

Mieliście kiedyś taki krępujący moment, kiedy "cześć" nie wydaje się odpowiednim słowem? Jak na przykład ktoś wpada do waszej łazienki i zaczyna robić zdjęcia? Odnoszę wrażenie że sytuacja z sąsiadami może w najbliższych dniach być troche niezręczna. Acz na szczęscie szybko uciekł.

1 komentarz:

  1. Ja jestem uzależniony od wody. Mineralnej Evian. Nie wiem czym to tłumaczyć.

    OdpowiedzUsuń