O problemach

No tak, Promienny wziął i pojechał do Indii. Zgodnie z planem z resztą, ja podówczas miałem hasać radośnie po Hiszpańskich bezdrożach. Niestety bezdroża szlag trafił, przeto jesteśmy ja, mieszkanie i dziwne pomysły.

Z plusów - bilety na Hiszpanię udało się przebookować, w związku z czym jadę oglądać Amsterdam i potem - ha! - Madryt. Myślę, że nawet będzie fajniej. Powinno się przy tym udać przebić przez kolejny pas na jujitsu. Co też jest fajne.

A poza tym stare nudy, podpaliłem kuchnie, dalej uprawiam roślinność i jakoś się tam prowadzę.

1 komentarz:

  1. Ja się przestałem prowadzić. W myślach tylko kurz, brud i zarazki.

    OdpowiedzUsuń