O niewinności

Czuję się taki niewinny. Myślałby kto że puszczałem się radośnie z kilkunastoma nacjami*, w warunkach od uroczo polowych po wyzuzdanie hotelowe. Kolejny wieczór z Brytyjczykami i czuję się jak Królewna Śnieżka. I ziarnko grochu zarazem.

*pojedynczo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz