O desperacji.

No dobra - mam chwilowo dość. Promienny siedzi w Indiach a mnie powoli szlag trafia z braku socjalizacji. Kupiłem sobie butelkę rumu. Mam zamiar ją wychlać słuchając Rubika. Ot co, jak iść na dno, to przynajmniej hucznie. I z oklaskami.

1 komentarz:

  1. Klask klask, naucz roslinki klaskac i bedzie impreza :)

    OdpowiedzUsuń