O nudzie

Nuda. Dorobiłem się żółtego pasa w jujitsu i rozważam doktorat z botaniki. No tak, może i dziwny to zbiór, ale:
a) nie co dnia zdarza się okazja rzucać człowiekiem z czarnym pasem
b) nie mam pomysłu co dalej

Generalnie udało się dostać, całkiem gładko, do UK, zacząć się dorabiać. Wypadałoby teraz zabrać się za sadzenie drzew, budowanie domów i płodzenie syna. Acz słabo widzę perspektywy na płodzenie niestety.

Z tej a też nie innej okazji wypadałoby sobie tak trochę usiąść i się zastanowić co dalej. Więc ogłaszam niniejszym że będę się zastanawiał.

2 komentarze:

  1. Zgadzam się, życie jest zbyt krótkie, by je spędzić na nudzeniu się. A spłodzenie syna dostarczy wielu nie-nudnych kilkunastu następnych lat. Myśl. Pozdro ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zastanawiam od tygodnia co ze sobą począć i ku mojemu zdziwieniu, żadne odpowiedzi nie przychodzą mi do głowy.

    OdpowiedzUsuń