Wypłynąłem na suchego przestwór oceanu...

Ja od samego początku wiedziałem, że przyjdzie mi zapłacić za znalezienie sobie tego absztyfikanta. Ja po prostu wiedziałem. Karma! I Australijczycy! Nawet nie narzekałem, jak zaczęły mi się mechacić zęby. No przecież mam faceta, to na ch** mi zęby, nie?!

Ale do ciężkiej - dzisiaj wpadłem do komórki na szczotki. No przecież oszaleć można. Jeszcze żeby dyskretnie i z gracją. Nie! Jak worek kartofli przy pełni księżyca. Z resztą gdyby tego było mało wydałem Odgłos. I tyle z dyskrecji.

Bo to taki nowy talent, wydaję z siebie Odgłosy. Wszystko zaczęło się od niewinnego przeziębienia, lekkiego kaszelku i podobnych. A potem pewnej nocy przyszły Odgłosy. Głowę daję niewinna szesnastoletnie dziewica w trakcie dobrego opętania tak nie potrafi. Emily Rose mogłaby pobierać lekcje. Jeszcze zrobię z tym karierę.

Nic, czas na codzienną malignę. Idę założyć lękawiczki i witajcie dusimyszy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz