O empatii

Pełen empatii jestem.... dużo odczuwam i chciałbym żeby inni też tak mogli. Np. ostatni tydzień zdychałem sobie na coś podejrzanie bliskiego gruźlicy, czy kokluszowi. Tak leżałem sobie w malignie i marzyłem z cicha, że może to początek jakiejś pandemii? Może będę mógł podzielić się swoimi jakże bogatymi przeżyciami z ogółem ludzkości? Przy odrobinie szczęścia załapał bym się bez wysiłku, z leżenia wręcz, na karty historii. To lepiej niż Herostrates!

Niestety, nic z tego... z braku opieki lekarskiej rodzina postanowiła mnie uleczyć domowymi sposobami, całkiem skutecznie z resztą. W ciągu ostatnich trzech dni wmusili we mnie coś pod pół litra miodu. Teraz jedyne na co mogę liczyć, to że będą kontynuować, a zagładę na ten padół sprowadzę tyjąc, póki nie zacznę generować własnego pola grawitacyjnego. Jedyne co pozostanie to strącić księżyc z orbity. To niestety gorzej niż Herostrates. Zakłada czynny współudział, a nie wdzięczną rolę pierwszej ofiary.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz