Kref na wodzie

Czuję się trochę jak krowa. Nie mam tu na myśli kontemplacyjnego podejścia do życia, pociągu do trawy, czy też chęci produkcji nabiału. Nie. Czuję się łaciato.

Jutro impreza, nie? Taka duża, pożegnalna i w klimacie. Na tą szczególną okazję postanowiłem się po raz pierwszy, czy drugi w życiu zafarbować. Wszystko szło świetnie, producent dał łatwe instrukcje, w ogóle szau. Szczególnie ten kawałek "można łatwo usunąć ze skóry wodą z mydłem". Yeah.

Farbuję się zatem godnie i sumiennie, czytam książkę, czekam... płukanie. Piękny kolor, zacne cętki. Co lepsza hiena się chowa! Ok. Woda - jest. Mydło - jest. Działamy. Cętki - dalej są.

Chwila niepokoju, ok. Pewnie trzeba trochę bardziej potrzeć. Luz.

Wdech, wydech. Szampon. Szampon musi pomóc. Ha! Nie szampon, to mydło i ostrzejsza gąbka. Jakby lepiej, ale wciąż są. Czas na desperacje - pasta do zębów... Ał, tak odświeżony to się ostatnio czułem po upadku twarzą w śnieg. Ponabijany szkłem.... cętki dalej, choć bledsze.

Teraz siedzę sobie spokojnie, popijam chłodną wodę i zastanawiam się, jak znaleźć człowieka odpowiedzialnego za napisanie tej ulotki i odwdzięczyć się za niezapomniane chwile spędzone z pumeksem przed lustrem. Never more.

5 komentarzy:

  1. Uwazaj zeby Ci potem nie przyszlo do glowy nakladac innego koloru (np. zeby wrocic do swojego naturalnego, alb cos poprawic). Na skorze podraznionej szorowaniem (pumeksem np.) kolejna chemia z farby powoduje masakryczne bable i podraznienia. Mowie z doswiadczenia, co prawda z czasow liceum, ale mysle ze to sie nie zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie, spokojnie - żadnego dalszego farbowania, kombinacji i zbliżonych :). To jednorazowy występ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo ja wlasnie chcialem wrocic do zblizonego do mojego...Po szorowaniu wyskoczyly krwawe bable i nie dosc, ze mialem zielonkawobure wlosy, to jeszcze rany na czole. Na rozpoczecie roku poszedlem ...w kapeluszu. A wszystko zaczelo sie od kolezanki, ktora robila sobie hna wlosy i twierdzila, ze tez mi zrobi, bo to tylko nadaje zdrowy polysk. Wyszla marchewa, no a reszta jak powyzej. Ej - cudowne lata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoj... to faktycznie brzmi b. drastycznie. U mnie tak źle na razie nie ma, choć jednolitą barwę oblicza odzyskam pewnie za tydzień do dwóch :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Babcia mojej przyjaciółki do nas:
    -Bo Wy tacy młodzi i ciągle te kosmetyki i kremy i konserwanty, a najłatwiej pod paszką włosy pumeksikiem, pumeksikiem usunąć...

    OdpowiedzUsuń