Emblazonmenty chyłkiem wyruszyły na żer...

Jestem bohaterem. Niestety, mimo rozlicznych prób zaprzestania tego niecnego procederu pozostaje tylko pogodzić się z zaistnialym faktem. Otóż, drodzy moi - podejrzanie często zdarza mi się ratować ludzkość i walczyć ze złem tego świata.

Wielokrotnie już, bez żadnego poszanowania dla własnego zdrowia, czy oglądania się na godność podejmowałem nierówną walkę z oceanami alkoholu atakującymi niewinnych młodych ludzi. Każdy atak był bez mała błyskotliwie zaplanowany - nie tylko niszczyłem przeciwnika, a jednocześnie prowadziłem zawziętą stymulację gospodarki! Chyba postawię sobie pomnik... jak tylko pozbędę się uporczywej migreny, która nie wiedzieć czemu towarzyszy mi od wczesnych godzin porannych.

Mam też dziwne wrażenie że tej nocy obudziła się we mnie dziwna istota... coś jak skrzyżowanie Matki Teresy ze Strażnikiem Teksasu. Mimo uroczej jesiennej aury i wyczerpania zacięta walką - do wczesnych godzin porannych upewniałem się, że wszyscy docierają szczęśliwie do domu, odprowadzałem na autobusy i w ogóle. Dziwne. Nie miałem tak od liceum... dziecinnieję już? Myślałem, że trochę później...

A poza tym... nie chce mi się. Acz też nic nie muszę. Dziwna kombinacja - magisterka leży sobie i czeka na obronę, praca na półtorej etatu ogarnięta na tyle, że śmiga prawie sama, KKS właśnie prezentuje się na turnieju, co też jest pewnym sukcesem. To ja może coś popromuje!

Więc najpierw komiks, dla wszystkich miłośników czarnego humoru i okolicy fantastyki: TUTAJ.

A tak z ważniejszych i poważniejszych tematów - PostSecret. Coś, co pozwala raz na jakiś czas przypomnieć sobie, że każdy czuje się czasem inny od wszystkich. Fenomenalne lekarstwo na syndrom "nikt mnie nie lubi", w coniedzielnych dawkach TUTAJ.

1 komentarz:

  1. LfG: I LOL'd, ladna kreska i fajna fabula. Masz w zamian Guilded Age.

    [Warlock przypomina mi mojego bylego, ktory zwykle grywa chaotycznych zlych undeadopodobnych. Chyba przesle mu linka.]

    OdpowiedzUsuń