Mćpf!

Krótko dziś, bo i generalnie toczę dość wyrównaną walkę z pracą magisterska. Ta... już bliżej niż dalej, dużo bliżej. Jeżeli nie padnie mi organizm w trakcie trzeciej praktycznie zarwanej nocy, to może w skali tygodnia zakończę sprawę. No, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

Tak czy inaczej po raz kolejny zaatakowała mnie piosnka. Nim przejdziemy do sedna - nie jest głęboka za bardzo, sypie trywializmami, acz lubię ją. Coś czego warto sobie posłuchać raz na jakiś czas, zapamiętać parę kawałków. Do rzeczy:



Się podoba?

1 komentarz:

  1. ..o ja... naturliś... gut...jaja
    czemu trywialne? Czy to strach przed pokazaniem się takim jakim się jest? Bo moda... bo co... łotewer!
    ale nie trywialne.. prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń