Sundays

Nawet jeżeli człowiek który w telefonie widnieje pod pozycją Easter Date okazał się zajmujący niczym niepełnosprytna rozwielitka (mimo, że pochodzi stąd), to i tak jest fajnie.

Jest taka magiczna kombinacja niedzielnego poranka, która nieodmiennie sprawia, że świat jest milszymi miejsce. Kombinacja ta przedstawia się następująco: słońce za oknem, ta strona i poniższa piosnka. Tyle :)



...i kac, kac też powinien być.

2 komentarze:

  1. Na pohybel chujom w czarnych anorakach...to takie pozdrowienie dla bożej armii z watykanu ...prawie jak słodki eufemizm

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm... ok, niechaj i tak będzie. W sumie zacna okazja... :P

    OdpowiedzUsuń