Ik?

Śpię sobie zatem, nie? Śpię i nic mie nie rusza... Druga jest, fajno, jeszcze sporo godzin tego całego spania. Cool.

...i nagle domofon zaczyna drzeć ryja, wywleka z łóżka i rzuca do drzwi. Tak, dziś o godzinie drugiej trzydzieści przyjechał szanowny rodziciel, otępiałemu wręczył donicę z drzewem cytrynowym, powiedział "pa" i pojechał.

Czy to tylko moje wrażenie, czy rzeczywistość już na dobre się sypie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz