Inter alia

Bardzo spodobał mi się powyższy tytuł. Jest, teges, egzaltowany, co jak przy każdym zastosowanym trudnym słowie pozwala na lekki lans.

Będę pewnie podsumowywać tydzień jakoś jutro, a co ciekawe - mimo iż spędziłem go w domowych pieleszach, trzeźwo i spokojnie, to jest jednak o czym pisać. Mimo to chyba jeszcze nie jestem w humorze na pamiętnikarstwo.

Tymczasem, jeżeli ktoś ma ochotę pobawić się w hedonizm, to polecam kombinację lampki Cono Sur, wytrawnego wraz z odrobiną twardego żółtego sera i jakąś muzyką, na przykład taką:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz