Zen, k****, zen.

Otóż, mes cheurs, są takie dni, gdy szalenie ważna jest precyzja. Precyzja niestety, z natury rzeczy gryzie się z emocjami. Jeżeli zdarzy się nam tak, iż mamy ochotę pacnąć komuś młotkiem w czółko, to nie należy tego robić tocząc pianę z pyska i w szale, tylko spokojnie, statecznie i wyważenie. Pomaga jeżeli pobiegać, zagryźć jakąś wiewiórką. Ponoć kąpiele w krwi niewinnych też uspokajają, acz niestety nie znam bliżej żadnych niewinnych, takoż szanse na weryfikacje tych pogłosek są dość marne.

Nie mniej, nie więcej - nie czerpię już satysfakcji z bieżącej sytuacji zawodowej. Można powiedzieć, iż obmierzła mi ona i pragnę podjąć nowe wyzwania. Poza strukturami macierzystymi organizacji. Najchętniej od jutra, za ciężkie pieniądze. Preferencyjnie w roli dekoracji biurowej, rolety, bądź też okolicznego kaktusa. By nie marudzić przydługo, puśćmy kawałek muzyki, ot na ten przykład to, z koniem:


A tak w ogóle, to nie wypada się nie pochwalić, że dokonałem najambitniejszego podrywu w swej karierze. Nie żeby udanego, acz zawsze coś... otóż pewien młody ludzik w pewnym sklepie wpadł mi w oko tak, że załzawiłem. Jako że sprawa zdarza się raz na dekadę, średnio rzecz ujmując - zarzuciłem go numerem telefonu i szarmanckim tekstem przy wydawaniu drobnych. Oczywiście rozważałem subtelniejsze rozwiązania, jak owinięcie się tęczową flagą i zorganizowanie małej parady, acz nie czarujmy się - stojąc przy kasie trudno zorganizować naprędce imprezę masową. Zdębiał, zająkał i siedzi cicho (zupełnie niesłusznie, moim skromnym zdaniem).

A, w następnej rundzie będzie kulinarnie, o naleśnikach meksykańskich, bo już jakiś czas dłużnym ten przepis. Tak więc patelnie szykuj, bo rzecz ponoć warta grzechu.

2 komentarze:

  1. hej

    uspokajajace kapiele w krwi niewinnych to przesad, ktory bazowal na uspakajajacych wlasciwosciach utaczania i kapieli w krwi winnych ;p
    gonienie za wiewiorkami tylko dla wytrwalych. jest tez wersja light - gonienie slimaka, ale nie wrozylbym jej wiekszych sukcesow ;)
    a z praca to szukaj - niestety nie zatrudnie cie bo procesu o molestowanie i wykorzystywanie wolalbym unikac ;)

    podrywu gratuluje :) jestem z ciebie dumny, tak szybko dorastasz xD daj chlopakowi chwile na odpowiedz - troche spadles na niego z zaskoczenia a teraz musi sobie ulozyc inteligentna i zachecajaca odpowiedz. parade daloby sie zalatwic, ale czy jestes pewny ze chcialbys zeby ci przyszla konkurencja? ;)

    plumkania poslucham dopiero jak sie dostane do normalnego kompa. teraz wyjazdowo telefon, bleee

    pozdrawiam
    /shounen

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się, czy "zniese" kolejną (po przepisie na ciasteczka z brzoskwiniami jeszcze mi ślinka ciecze) notkę z przepisem, który rozpala zmysły, ale jednak nie na tyle, by zmusić mnie do pokonania w sobie lenia i niechcieja do gotowania. Chyba zacznę się (u)martwi(a)ć.

    OdpowiedzUsuń