Master plan.

Poziom usatysfakcjonowania z życia mam chwilowo zbliżony do glonojada, niestety bez przygotowania psychicznego niezbędnego do czerpania satysfakcji z żucia mułu. To się nazywa, że nie bawię się dobrze. I mam tu na myśli sytuację tylko i wyłącznie zawodową, bo życie prywatne postanowiłem na trochę zwiesić. Niech się przewietrzy.

Zatem - wedle wszelkich mierzalnych wskaźników (acz nie ma ich wiele, z czym mi dobrze) od czasu kiedy zacząłem swoją przygodę na bieżącym stanowsiku roboty jest jakby dwa razy więcej. Mnie wcale nie ma za to więcej, a wręcz jakby 20 kilo mniej. To drugie jest skądinąd celowym działaniem.

To prowadzi do serii pretensji dlaczego nie wszystko jest dopięte na ostatni guzik, a także oburzenia że siedzę po godzinach. W czynie społecznym, tak na marginesie. Jest aż tak fajnie, że właśnie postanowiłem sobie zrobić krótka przerwę w połowie mniej więcej drugiej zmiany i napisać co o tym myślę. A myślę same złe rzeczy. Mam zatem plan!

Otóż - rzucę robotę, dzięki czemu zacznę przymierać głodem. To z kolei sprawi iż będę smukły i atrakcyjny. Dzięki czemu będę mógł zacząć się sprzedawać, co pozwoli mi prowadzić (od pewnego momentu) luksusowy, a i poniekąd dość aktywny tryb życia. To się może udać...

1 komentarz:

  1. Hej

    Po pierwsze - nie sprecyzowales czy chodzi ci o glonojada akwariowego czy o glonojada z mpk. Ten drugi z reguly wystepuje w 502-kach w godzinach szczytu przygnieciony do szyby i desperacko stara sie przez nia zaczerpnac powietrza.

    Po drugie - sprawa rzucenia pracy i glodowka. Wstydzilbys sie takich pomyslow! Co za bezproduktywne podejscie! Zostan pielegniarka/pielegniarzem - i tak bedziesz glodowal, ale dla idei :P Czy w ramach protestu czy po prostu w ramach braku srodkow do zycia z takiej wyplaty - tutaj juz wybor pozostawiam tobie.

    Inna ewentualnosc dla odchudzania to jazda w/w 502-ka. Najlepiej z dala od drzwi. Sauna ponoc ma zbawienny wplyw na odchudzanie, a w mpk w scisku temperatura podnosi sie do oczekiwanego poziomu. Moze brakuje troche powietrza, ale nie badzmy wybredni - w koncu bilet miesieczny jest tanszy niz miesieczny karnet na nielimitowane wejscia na saune.

    Twoje siedzenie po godzinach - nie spodziewalem sie ze jestes taki leniwy... Po prostu wstyd... Nie potrafic zrobic roboty za 2-3 osoby w ciagu calych 8 godzin pracy. To przeciez 28800 sekund! Jest to liczba tak duza ze kazda mizerna argumentacja "jestem czlowiekiem" przy niej blednie.
    Poza tym zawsze mogles wyjsc z siebie - wtedy byloby was dwoch do zrobienia tej pracy i byscie sie wyrobili.

    Pozdrowka
    /shounen

    P.S. A - i uwazaj z wietrzeniem zycia prywatnego. W nocy mroz trzyma, jeszcze sie zamrozi i polamie... ;)

    A,

    OdpowiedzUsuń