Cierpliwość skruszyła słonia

Teraz będzie dramatycznie i osobiście. Dzieci, niewiasty i osoby wrażliwe prosi się o nabranie stosownego dystansu do kwestii. Reszta pewnie sobie jakoś poradzi.

Warto mieć w życiu zasady. Byle nie za wiele, by przykładem niżej podpisanego - mając nie za wielki rozumek się przypadkiem nie pogubić. Tak, czy inaczej, jedną z nielicznych zasad przekazywanych w rodzinie przez pokolenia jest absolutny prymat rozumu nad emocjami. Pozwala to na w miarę spokojne, pełne godności życie aż do późnej starości. No,chyba ze emocje trzeba kiełznać, wtedy w grę wchodzi marskość wątroby i inne objawy towarzyszące, z naciskiem na zgon.

Abstrahując od całości; bywało iż emocje zagrały i mi się zmechaciły pałając jakimiś niereglamentowanymi żądzami w stronę różnych odległych heteryków. Jasne - mogliśmy razem z tym walczyć, ale nie chcieli...

Oczywiście miło było tak sobie popatrzeć z perspektywy na powolna dekompozycję zasad wypracowywanych przez lata. Paść się wtedy powoli idzie godność, konwenanse, czy inne klawesyny. Zarabiając zwykle na wino paluszkami prababciny sposób trzynasty raczej nie wchodził w grę, trzeba było zatem próbować dziewiątki...

A tak zupełnie poza tematem, ciekawy teledysk który kiedyś komuś tam pewnie:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz