Zhai'hellva.

Ok. Ja nie zasługuję. Nie jestem aż tak dobrym człowiekiem, by mieć tyle szczęścia (pijanym...). Cały tydzień ze znajomymi. I z przyjaciółmi, bo trochę tego jest. Się jakoś całe niebieskie ptactwo zleciało na lipiec.

Nie wiem, co opisać, czy mS i wernisaż, czy masę ludziów przewijających się przez corpo. Nie wiem. Dobrze jest :)

Nic to, jutro impreza, a międzyczasie lekko twarda muzyka:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz